25.04.2023

Czy rozwód kościelny dostają obie strony

Czy wyrok sądu kościelnego, w którym orzeka się nieważność małżeństwa kościelnego (pot. rozwód kościelny) jest dla obu stron procesowych, czy tylko dla strony powodowej, czyli tej, która wnosi skargę powodową, to jest pozew? Czy może jednak skoro zawarcie małżeństwa jest dla dwojga, to wyrok także. To pytanie, na które często Państwo próbujecie sobie odpowiedzieć i które często mi stawiacie. Poniżej postaram się na to pytanie możliwie wyczerpująco odpowiedzieć – opisać jak wygląda sytuacja w świetle prawa kanonicznego.

Czy w kościele są rozwody?

„W Kościele katolickim nie ma rozwodów” da się słyszeć niczym refren przeplatany zwrotkami o „rozwodzie kościelnym Jacka Kurskiego”, „rozwodzie kościelnym Krzysztofa Rutkowskiego”, „rozwodzie kościelnym Marty Kaczyńskiej” i innych. To w końcu są w Kościele rozwody, czy ich nie ma?

Mówiąc rozwód kościelny ma się na myśli to, co profesjonalnie określa się mianem procesu zmierzającego do unieważnienia małżeństwa kościelnego. Prócz tych dwóch możemy mieć do czynienia z orzeczeniem nieważności małżeństwa, unieważnieniem małżeństwa, unieważnieniem ślubu, anulowaniem małżeństwa czy anulowaniem ślubu. Można stwierdzić, że są to bardziej lub mniej poprawne określenia na to samo (synonimy).

Najbardziej poprawną z punktu widzenia językowego oraz nauki prawa formą jest orzeczenie nieważności małżeństwa kościelnego lub też stwierdzenie nieważności małżeństwa. Celem kanonicznego procesu małżeńskiego jest bowiem wydanie orzeczenia lub inaczej stwierdzenie, czy procesowane małżeństwo zostało ważnie zawarte. Jak jednak widać forma proces zmierzający do stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego lub też proces zmierzający do rozwodu kościelnego są formami nieco przydługimi i dlatego obok nich wyrosły inne – krótsze, lecz niestety mniej poprawne z punktu widzenia językowego i prawnego.

Czterema kolejnymi niezwykle popularnymi określeniami na proces zmierzający do orzeczenia nieważności małżeństwa kościelnego są: unieważnienie małżeństwa, unieważnienie ślubu i analogicznie anulowanie małżeństwa i anulowanie ślubu. Są to jednak określenia, jak już wcześniej wspomniano, błędne. Oto bowiem sugerują one, że procesowane małżeństwo było w jakimś momencie ważne, a teraz zmierzamy do jego unieważnienia lub anulowania. Kanoniczny proces małżeński zmierza jednak do tego, by stwierdzić, że małżeństwo od samego początku było ważnie lub nieważnie zawarte. Nie ma więc w procesie kościelnym miejsca na to, by jakieś małżeństwo było choćby przez chwilę ważne, a teraz je unieważniamy lub anulujemy.

Najmniej poprawną nazwą jest rozwód kościelny. Rzeczywiście, jak już wspomniano na wstępie, w Kościele katolickim nie ma rozwodów (choć można by tym mianem określić skutki udzielenia Przywileju Pawłowego lub Przywileju Piotrowego). Rozwód kościelny to potoczne określenie tego, co profesjonalnie nazywamy procesem zmierzającym do rozwodu kościelnego. Jest to kalka z prawodawstwa państwowego, gdzie rozwody występują.

Kolejnym wartym poruszenia zagadnieniem jest to, czy stwierdza się nieważność małżeństwa czy ślubu. Ślub to pewna ceremonia podczas której składa się ślubowanie. Małżeństwo zaś to sakrament, który jest efektem wspomnianego ślubowania. W procesach kościelnych stwierdza się, że małżeństwo zostało nieważnie zawarte, a więc, że ślubowanie boryka się z jakimiś przeszkodami, wadami lub brakami, które skutkują jego nieważnością. Nieważność ślubowania pociąga za sobą, co oczywiste, nieważność jego skutków, a więc małżeństwa. Jednocześnie stwierdzenie, że małżeństwo jest nieważne pociąga za sobą konsekwencje w postaci uznania ślubowania za nieważne.

Podsumowując: zarówno małżeństwo jak i ślub (w znaczeniu ślubowania a nie samej formy ceremonialnej) są poprawnymi formami zarówno pod względem językowym jak i prawnym.

Inaczej będzie się miała rzecz, kiedy pod słowem ślub będziemy rozumieć wyłącznie formę ceremonialną, lub mówiąc kolokwialnie imprezę w kościele. Taki sposób rozumowania dyskwalifikowałby pojęcie stwierdzenia nieważności ślubu.

Ostatnią kwestią jest to, czy kanoniczny proces małżeński zmierza do unieważnienia małżeństwa, czy też małżeństwa kościelnego. W Polsce można wyróżnić dwa rodzaje małżeństw: cywilne oraz wyznaniowe. Pierwsze określa się mianem prostego małżeństwa zaś drugie małżeństwa kościelnego. Nad pierwszym władzę sprawuje prawo i sądownictwo państwowe, a nad drugim kościelne. Pierwsze można unieważnić, a także rozwiązać, a drugiego, jak to zostało już ukazane nie. Stąd ważne wydaje się, by dookreślić o jakie małżeństwo chodzi dodając do niego przymiotnik kościelne.

Unieważnienie małżeństwa kościelnego (pot. rozwód kościelny) dla jednej czy obu stron

Wiedząc już jak należy rozumieć sformułowanie “rozwód kościelny” – jako stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego – możemy spróbować odpowiedzieć na tytułowe pytanie. Stwierdzenie nieważności małżeństwa polega na orzeczeniu, że nigdy ono nie zaistniało. Skoro zaś nigdy nie zaistniało, to między obiema stronami nie ma związku małżeńskiego. Niemożliwe jest bowiem, by małżeństwem była związana tylko jednak osoba. Małżeństwo kościelne to związek kobiety i mężczyzny. Małżeństwo, w ujęciu kontradyktoryjnym, a nie personalistycznym, to umowa. Umowa dwustronna. Małżeństwo nie może być umową jednostronną. Skoro zaś nie da się zawrzeć małżeństwa przez jedną osobę, to stwierdzenie nieważności małżeństwa oznacza, że jest ono nieważne dla obu stron.

Skąd pomysł na stwierdzenie nieważności małżeństwa (pot. rozwód kościelny) dla jednej tylko osoby

Myślenie, że stwierdzenie nieważności małżeństwa (pot. rozwód kościelny) jest dla jednej tylko osoby (strony powodowej) może, jak sądzę, wynikać z dwóch przyczyn. Jedną z nich jest przenoszenie pewnej kalki z procesu rozwodowego, w którym orzeka się o winie. Drugim jest zwykła zawiść.

Orzekanie o winie

Często, przenosząc niejako kalkę z cywilnego procesu rozwodowego, mówi się, że w kościelnym procesie małżeńskim orzeka się o winie. Nie jest to jednak prawda.

W cywilnym procesie rozwodowym istnieje instytucja orzekania o winie. Polega ona na stwierdzeniu, przez którego z małżonków rozpadł się związek małżeński. I tak winna rozpadu małżeństwa może być zarówno kobieta, jak i mężczyzna lub oboje. Można także orzec rozwód nie orzekając o winie – takie procesy są zwykle dużo szybsze (na ogół trwają kilka minut), nie wzbudzają całej masy niejednokrotnie negatywnych emocji, nie obciążają stron procesowych psychicznie (zwykle podczas takich procesów odbywa się, potocznie mówiąc, tzw. „pranie wszystkich brudów”).

Ustawodawstwo kościelne nie zna pojęcia orzekania o winie. O winie orzeka się bowiem chcąc wskazać na osobę winną rozpadu małżeństwa. A należy z naciskiem przypomnieć, że proces kościelny jest zorientowany na moment (chwilę) zawarcia małżeństwa i stwierdzenie, czy zostało ono ważnie zawarte, a nie na rozpad małżeństwa i to, kto się do niego przyczynił.

Nieco swoistego zamieszania wprowadza orzekanie z tytułu „po stronie” pozwanego/pozwanej lub powoda/powódki. Nie jest to jednak tożsame z orzekaniem o winie. Może się bowiem zdarzyć, że strony nie są winne tego, że zawarły małżeństwo nieważnie.

Przykłady można mnożyć. Kto jest bowiem winny w sytuacji, w której rodzeństwo w wieku niemowlęcym zostało rozdzielone, a w dorosłym życiu zawiera ze sobą małżeństwo? Kto jest winni w sytuacji w której strony nie potrafią z przyczyn natury organicznej lub psychicznej dopełnić (skonsumować) swojego małżeństwa? Na czyją winę wskazać w sytuacji w której kapłan asystujący przy zawarciu małżeństwa nie posiada ważnej delegacji? Kto jest winny, kiedy jedna strona postawi warunek do zawarcia małżeństwa, który się nie ziścił? W końcu na czyją winę wskazać, kiedy teściowa/matka nieustannie wtrąca się do związku stron? To oczywiście tylko wybór przykładów, które można wskazywać niemal w nieskończoność.

W Polsce znana jest procedura unieważnienia ślubu cywilnego. W niej, podobnie jak w kościelnym procesie zmierzającym do stwierdzenia nieważności małżeństwa, także nie orzeka się o winie.

W cywilnych procesach rozwodowych istnieje możliwość orzekania o winie jednej lub obu stron małżeństwa, a także powstrzymywanie się od takiego orzekania. W kościelnym procesie małżeńskim nie istnieje instytucja orzekania o winie – zdarza się, że o nieważności małżeństwa decydują okoliczności, na które strony nie mają wpływu.

Przechodząc do sedna sprawy: to nie jest tak, że unieważnienie małżeństwa kościelnego (pot. rozwód kościelny) dostaje tylko osoba “niewinna”, a “winna” trwa nadal w związku małżeńskim. Nie da się zatem zrobić tak, by rozwodu kościelnego osoba uważana mylnie za winną, a zatem, ta, po której stronie orzeczono nieważność małżeństwa (pot. rozwód kościelny) nie dostała. Rozwód kościelny dostają obie strony.

Zawiść

Drugą, wspomnianą już wcześniej przyczyną, dla której niektórzy myślą, że stwierdzenie nieważności małżeństwa (pot. rozwód kościelny) dostaje tylko jedna ze stron procesowych jest zawiść. Niejednokrotnie bowiem bywa tak, że strona pozwana nie bierze udziału w procesie – nie składa zeznań, nie przedkłada dowodów, nie proponuje świadków, nie poddaje się badaniu biegłego. Mimo tej absolutnej bierności strony pozwanej, sędziowie decydują o wydaniu wyroku pozytywnego (pot. rozwód kościelny). Rozwodu kościelnego nie może dostać tylko jedna strona (strona powodowa) a druga strona (strona pozwana) już nie. Udział w procesie nie ma na to wpływu. Stwierdzeniu nieważności małżeństwa na ogół nie stoi na przeszkodzie brak udziału w procesie strony pozwanej.

Druga kwestia związana z zawiścią jest związana z kryterium ekonomicznym. Strona powodowa często wychodzi z założenia, że to ona sama płaci za proces, a skutek tego procesu jest także dla strony pozwanej. Koszt związany z taksą procesową, czy biegłym sądowym, a nawet adwokat – to jest niejednokrotnie spory koszt, który pokrywa strona powodowa. To jawi się stronie powodowej jako niesprawiedliwe pod względem ekonomicznym.

Ile kosztuje rozwód kościelny

Koszty procesu zmierzającego do stwierdzenia nieważności małżeństwa (potocznie rozwód kościelny)

Odpowiadając na pytanie ile kosztuje tzw. rozwód kościelny (potocznie zwany), czyli stwierdzenie nieważności małżeństwa, należy na początku wskazać na taksę procesową, czyli opłatę sądową. Taksa za proces zmierzający do unieważnienia ślubu zależy od bardzo wielu czynników. Jednym z takich czynników jest trybunał przed którym toczy się rozwód kościelny (potocznie zwany): oto bowiem są sądy, które pobierają taksę w wysokości 560,00 złotych i takie, które żądają opłaty rzędu 2.000,00 złotych. Drugim czynnikiem, na który należy zwrócić uwagę jest to, gdzie zamieszkują strony procesowe, a więc małżonkowie: niektóre sądy dla osób, które zamieszkują za granicą przewidują podwyższoną opłatę sądową. Trzecim czynnikiem mającym wpływ na wysokość taksy procesowej jest w niektórych sądach ilość tytułów (podstaw prawnych), z których powód (osoba wnosząca skargę powodową, to jest pozew) żąda orzeczenia nieważności swojego małżeństwa: im więcej tytułów (podstaw prawnych), tym wyższa opłata sądowa.

Koszty procesowe służą w pierwszej kolejności formalnej obsłudze procesu i pokrywają koszty pocztowe, a także materiały biurowe konieczne do funkcjonowania sądu. W drugiej kolejności taksa sądowa jest pożytkowana na wynagrodzenie pracowników sądu, którymi coraz częściej są osoby świeckie utrzymujące swoje rodziny.

Biegli sądowi

W procesie zmierzającym do stwierdzenia nieważności ślubu kościelnego (unieważnienie ślubu lub unieważnienie małżeństwa) nie można zapominać o udziale biegłego (psycholog, seksuolog, ginekolog, psychiatra), który także jest opłacany przez stronę. Koszty biegłego wyznacza on sam i są one bardzo różne. Kosztuje on zwykle do kilkuset złotych.

Honorarium adwokackie

Obok taksy procesowej trzeba wspomnieć o honorarium adwokackim, które jest od tej taksy niezależne. Jest to więc drugi koszt, który trzeba wziąć pod uwagę rozpoczynając proces zmierzający do stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego, który potocznie jest znany jako rozwód kościelny.

Ceny na rynku, jeśli chodzi o usługi adwokatów, są bardzo zróżnicowane: jedni, zwykle ci słabsi, reprezentują Klientów za kilkaset złotych, podczas gdy inni, zwykle Ci lepsi, o większym doświadczeniu i wiedzy, biorą za swe usługi kilka tysięcy złotych. Zdarzają się i tacy, którzy żądają od Klienta kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wydaje się, że rynek adwokatów kościelnych jest niemal równie zróżnicowany jak rynek adwokatów państwowych, czy też jakiejkolwiek innej branży.

Wysokość wynagrodzenia adwokackiego zależy więc od wspomnianego już doświadczenia i wykształcenia (stopień naukowy), a także od poziomu zawiłości i skomplikowania sprawy. Dodać trzeba, że honorarium adwokackie i jego wysokość zależy także od tego, czego Klient od profesjonalisty oczekuje: czy będzie to pełna reprezentacja prawna, czy tylko doraźna pomoc (napisanie pisma procesowego, czy też udzielenie porady prawnej).

Warto w tym miejscu dodać, że udział adwokata kościelnego w procesie zmierzającym do stwierdzenia nieważności ślubu kościelnego (potocznie zwany: rozwód kościelny) nie jest obligatoryjny. Jest jednak bardzo pomocny – posługując się metaforą: zęba każdy potrafiłby sam sobie wyrwać, ale lepiej iść do dentysty.

Adwokat kościelny

Do procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa dochodzi najczęściej w wyniku niezdolności do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich. Wśród istotnych obowiązków małżeńskich należy wymienić te zogniskowane wokół dobra małżonków i dobra potomstwa. To duże uproszczenie, bowiem nie ma jakiejś taksatywnej listy obowiązków małżeńskich dających możliwość stwierdzenia nieważności małżeństwa. Orzeczenie nieważności małżeństwa nie jest więc sprawą łatwą. Wymaga ogromnej wiedzy z zakresu prawa kanonicznego.

Stwierdzenie nieważności małżeństwa dokonuje się w procesie kościelnym, w którym udział bierze między innymi obrońca węzła małżeńskiego, mający za zadanie przytaczanie argumentów przemawiających za nieważnością małżeństwa. Po drugiej stronie może stać adwokat kościelny reprezentujący interes swojego Klienta, czyli na ogół pomagający w stwierdzeniu nieważności małżeństwa. Zatem tak, jak obrońca węzła małżeńskiego ma za zadanie zbijanie nieważności małżeństwa, tak adwokat kościelny ma zadanie dowodzenie nieważności małżeństwa.

W procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa udział adwokata nie jest obligatoryjny, ale jest przydatny. Niewielu bowiem świeckich zna się na prawie kanonicznym na tyle, by swobodnie poruszać się w katolickim prawie małżeńskim procesowym i materialnym. Stąd też chcąc uzyskać stwierdzenie nieważności małżeństwa warto przemyśleć możliwość zatrudnienia odpowiedniego adwokata. Stwierdzenie nieważności małżeństwa będzie z takim człowiekiem o wiele prostsze.

Proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa różni się bowiem od procesu rozwodowego. Proces o stwierdzenie nieważności jest w zasadzie zupełnie inny – w kościele katolickim nie ma przesłuchań podczas których jedna strona przekrzykuje drugą na sali sądowej. Adwokat pomaga Klientowi zebrać ważny z perspektyw prawa materiał, aby na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego sędziowie orzekli nieważność małżeństwa. Sprawę należy skierować do właściwego sądu kościelnego, tzn. takiego na którego terytorium jedna albo obie strony zamieszkują, albo na terenie którego miało miejsce zawarcie małżeństwa. Ślub kościelny, czyli zawarcie małżeństwa tworzy związek małżeński, który nie zawsze jest ważny. Związek małżeński można bowiem rozpatrzyć pod kątem jego ważności – pozwala na to kodeks prawa kanonicznego. Prawo kanoniczne jest doskonale znane adwokatom kościelnym, stąd ów znawcy prawa kanonicznego mogą wydajnie wspomóc strony w prowadzeniu procesu. Świeckim bowiem, na ogół prawo kanoniczne pozostaje nieznane.

Jak zacząć

Proces rozpoczyna się od pozwu – skargę powodową, do której należy załączyć świadectwo ślubu kościelnego (akt ślubu kościelnego), składa się do sądu biskupiego. Najczęstszą przesłanką przemawiającą za nieważnością małżeństwa kościelnego jest niezdolność z przyczyn natury psychicznej. Skargi złożone do właściwego miejscowo sądu diecezjalnego rozpatruje trybunał kolegialny. Skargi powodowej złożonej do sądu kościelnego na ogół się nie odrzuca – są to wypadki sporadyczne. Obok wspomnianej już niezdolności częstą przesłanką nieważności małżeństwa jest wykluczenie posiadania potomstwa – jest to wada woli zawarcia małżeństwa. Prawidłowe sformułowanie tytułów prawnych z całą pewnością przyczynia się do sprawniejszego przebiegu procesu. To, że małżeństwo jest nieważnie zawarte bada się w swoistej obecności sędziego, a nawet trzech, bowiem w świetle prawa kanonicznego kolegium sędziowskie powinno być trzyosobowe. Do zbadania ważności zawarcia małżeństwa konieczna jest znajomość szczegółowych norm prawa kanonicznego. Po przyjęciu skargi powodowej następuje postępowanie dowodowe. Po zamknięciu postępowania dowodowego sędziowie zasiadają do wydania wyroku. Cały los procesu w dużej mierze zależy więc od treści skargi powodowej. Warto dodać, że według prawa kościelnego małżeństwo zawarte jest nierozwiązywalne. Nieważność zawarcia małżeństwa bada się podczas specjalnego procesu, gdzie zwraca się uwagę na to czy dwoje małżonków wypowiada sakramentalne z odpowiednią dyspozycją psychiczną.

AUTOR:  dr Bolesław A. Dùllek
POLECANE POSTY
03.01.2023
Dostałam unieważnienie małżeństwa
więcej
30.08.2021
Czy termin “rozwód kościelny” jest poprawny
więcej
26.05.2021
Rozwód kościelny?
więcej
25.09.2020
Czy w kościele są rozwody?
więcej
Roma locuta, causa finita
Rzym przemówił, sprawa rozstrzygnięta

Augustinus Hipponensis, Sermo 131.10

Matrimonium facit partium consensus
Małżeństwo stwarza zgoda stron

can. 1057 § 1 CIC

Matrimonium gaudet favore iuris
Małżeństwo cieszy się przychylnością prawa

can. 1060 CIC

Salus animarum in Ecclesia suprema lex esto
Zbawienie dusz niech będzie w Kościele najwyższym prawem

can. 1752 CIC

Zapraszamy do kontaktu

KONTAKT

Kancelaria Kanoniczna
dr Bolesław A. Dùllek


(+48) 511 324 109

kontakt@cancellariacanonica.pl

NIP 6431737843
NIP EU PL6431737843
REGON 380350116

Numer rachunku bankowego:
59 1140 2004 0000 3102 7769 1143
BLIK: (+48) 511 324 109
Numer rachunku IBAN:
PL59 1140 2004 0000 3102 7769 1143
Numer BIC: BREXPLPWMBK
Nazwa banku: mBank S.A.


Godziny otwarcia Kancelarii:

Poniedziałek - Piątek 9:00-17:00 Na życzenie Klienta godziny konsultacji mogą być ustalane indywidualnie, niezależnie od godzin pracy Kancelarii.

Katowice, Bielsko-Biała, Gniezno, Tarnów, Kraków, Warszawa i inne zgodnie z potrzebą oraz wymaganiami i oczekiwaniami Klienta. Możliwe jest zdalne zawiązanie współpracy, bez konieczności osobistego kontaktu (za pośrednictwem poczty elektronicznej i Poczty Polskiej).

Napisz wiadomość

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Więcej informacji na temat przetwarzania danych znajduje się tutaj.
WYŚLIJ
Uzupełnij pola formularza.